Panią Marię można wspierać wpłatami na indywidualny numer rachunku 85 1050 1575 1000 0090 8082 3256.

Bardzo prosimy również o oddawanie 1 % na Panią Marię. Rozliczając się wystarczy w deklaracji podać numer KRS 0000550874 z dopiskiem MARIA KOZŁOWSKA.

Dziękujemy!



Cel: Terapia olejami konopnymi oraz suplementacja.

„Przedstawiam wyjątkową osobę – moją ukochaną chrzestną. Tak, powinna sama zaprezentować swoją osobę ale z przeróżnych względów na ten moment muszę uczynić to za Nią. Moja chrzestna Maria ma 58 lat, kochającego męża, nastoletnią córkę. Choć wcześniejsze lata były usłane różnymi, często trudnymi momentami, ciocia zawsze była ciepłą, otwartą, pogodną osobą. Uśmiech i dobry humor udzielał się każdemu, kto przebywał w Jej towarzystwie. Po wielu latach ciężkiej, wyczerpującej pracy ciocia powinna rozpocząć w swoim życiu spokojny, rodzinny czas z ukochaną rodziną w nadmorskiej miejscowości, w której mieszka.
Życie zaskakuje i tak się jednak nie stało. Pod koniec ubiegłego roku (grudzień 2019) jedna z najważniejszych dla mnie osób – moja matka chrzestna zachorowała. Diagnoza – nowotwór złośliwy odbytnicy. Mimo strachu, niepewności, wyczerpującej operacji, można było wręcz uczyć się od cioci spokoju, wielkiej pokory i ufności.  

Ciocia robi wszystko, co w Jej mocy. Zdrowe odżywianie, mnóstwo suplementów i przede wszystkim pozytywne podejście.Ciocia nie jest też sama. Ma przy sobie sztab kochających osób – dużą, silną, pełną miłości rodzinę i jest to chyba największe i najbardziej skuteczne lekarstwo. Damy radę i ogromnie wszyscy w to wierzymy! Jednak jedyne, czego brakuje to środków na produkty lecznicze, w szczególności tak drogie oleje konopne i suplementy, wspomagające organizm i wyniszczające komórki rakowe. Ich koszt jest bardzo wysoki i stanowi poważną barierę w leczeniu cioci i wspieraniu organizmu w walce z przeciwnikiem.
Każda, najmniejsza kwota pomoże w leczeniu i będzie dużym ułatwieniem i ogromnym wsparciem dla cioci.
Proszę, pomóżcie, aby jedna z moich najukochańszych osób w życiu wyzdrowiała i mogła na nowo cieszyć się pełnią życia. Wierzę, że razem można WSZYSTKO!”

Przewiń do góry